Wracam z sesji z aparatem na szyi. Dzieci-Pan jest fotografem? Ja-Tak. Dzieci-A zrobi pan zdjęcie kotkowi? Ja-No pewnie. Dzieci-My go dokarmiamy, bo to przybłęda. Ja-Ale on dobrze wygląda. Dzieci-Bo ona będzie miała małe kotki.
:)


Komentarze są wyłączone
Niedawno termin ślubny zaklepała para, która zauważyła znaki. Byłem na ich liście fotografów, ale ze względu na cenę zostałem skreślony. Jednak po kilkukrotnym zaobserwowaniu słodkich znaków stwierdzili, że muszą mnie odkreślić :) Produkty z Jutrzenki polecają się na wesela ;)))

Ania i Tomek bardzo długo czekali na zdjęcia. Byli jednak cierpliwi, a nawet stwierdzili, że fajnie ogląda się fotografie po tak długim czasie :) Dziękuję Wam za wyrozumiałość i świetną zabawę (przepraszam „pracę”:)
Wybraliśmy wspólnie bardzo nietypowe miejsce na plener – opuszczoną rzeźnię. Myślę, że warto było zaryzykować :)
PS. Mega fajną niespodziankę zgotowało Wam młode żeńskie trio :) Super!!!
Komentarze są wyłączone