Patrycja i Grzesiu
Te dzieciaczki pojawiają się na blogu dosyć często. Najwyższy czas na wrzucenie aktualnych zdjęć, bo rosną jak na drożdżach :)


Te dzieciaczki pojawiają się na blogu dosyć często. Najwyższy czas na wrzucenie aktualnych zdjęć, bo rosną jak na drożdżach :)


U Ali i Marka zjawiłem się już w piątek wieczorem. Towarzyszyłem im także podczas przygotowań. Dzisiaj mogę stwierdzić, że chyba mamy podobne charaktery. Dlaczego? Ślub odbył się dobre kilka tygodni temu, a oni nie dostarczyli jeszcze listy odbitek. To jest akcja w moim stylu :)
W tym roku nawiązałem współpracę z firmą ekajaki.pl. Co prawda ich zlecenia wywróciły do góry nogami moją działalność ślubną, ale warto było! W galerii zdjęcia z tygodniowego śledzenia młodzieży z Sopotu :) Byłem jak detektyw, jak wyskakujący z krzaków paparazzi, zawsze krok przed nimi :) Pozdrowienia!
Na zdjęciu jego córka. Pozdrowienia dla całej ekipy z Jeleńcza. :)
