Fotografia nie jest najważniejsza…

Przez wiele lat fotografia zajmowała najważniejsze miejsce w moim życiu. Od jakiegoś czasu znajduje się na drugim miejscu. Długo czekałem na swoją żonę, a kiedy się doczekałem, wszystko potoczyło się błyskawicznie. Pierwszy raz Żonę zobaczyłem na sesji fotograficznej, a po pięciu miesiącach byliśmy już małżeństwem. Nasz synek ma teraz siedem miesięcy. Zabrzmi to trochę jak slogan wyborczy, ale takie są fakty – rodzina jest najważniejsza. Na zdjęciu wabienie Synka do kojca przy pomocy chrupka :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.